Ryzowe tarasy w okolicy Longsheng
7:40 autobus do PingAn... Wysiadamy w Heiping, skrecamy w sciezke przed mostem i maszerujemy... Krajobraz zapiera dech w piersiach... Mgly powoli sie roztapiaja.. Po ponad 2 godzinach marszu mamy przed soba legendarne tarasy ryzowe, tak popularne w Chinach.


Dochodzimy do malej wioski (Longji) zaledwie kilka domostw posrod morza zielonego ryzu.. Bajka! Chwila przerwy i ruszamy dalej... Zar leje sie z nieba.. Tym razem przezornie wyruszylismy wczesnie rano..
Po kolejnej godzinie jestesmy juz w PingAn. To miejsce stworzone dla tych, ktorzy pragna podziwiac urokliwe pagorki... Stworzone przez Chinczykow = skomercjalizowane. Hoteliki, rekodziela, itp. Oczywiscie wszystko special price for you! Ta special price z 10jenow za pocztowki nagle robi sie nizsza.. Pawel zdobywa komplet ladnych kartek za 5jenow. Norma:)
Szczesliwi jestesmy, ze droga z Heipingu pozwolila uniknac tlumow, ktore znajduja sie w PingAn. Longji duzo przyjemniejsze... No a dodatkowo info, dla tych ktorzy byc moze kiedys powedruja naszymi sladami - wejscie z Heiping pozwala zaoszczedzic Ticket fee w postaci 50jenow:)
Jutro sprobujemy goracych zrodel (w okolicy), a pozniej Guilin i Yangshuo.
pozdr
kd
ps. wiecej zdjec obiecujemy po powrocie - mamy tutaj trudnosci z zamieszczaniem foto








